Pierwszym krokiem jest pozwolić sobie czuć. Zgoda na własną emocjonalność wydobywa na wierzch wszystko to, co do tej pory skrzętnie skrywaliśmy w środku – zarówno zaraz pod powierzchnią, jak i głębiej, zagrzebane od lat. Często w takich okolicznościach do głosu dochodzi złość oraz smutek. Z różnych powodów oba te uczucia znajdują się wysoko na „czarnej liście” przeżywania i szczególnie podlegają strofowaniu ze strony rodziny, nauczycieli, wychowawców – jednym słowem różnych znaczących osób, które miały wpływ na nasze życie, gdy wzrastaliśmy. Kto nie zna uwag, typu: „nie bądź smutas”, „ależ złośnica”, „zachowuj się jak należy”, „grzeczne dziewczynki tak nie robią”?. W którymś momencie uwewnętrzniamy niezgodę na to, co czujemy i od tej chwili już sami sobie nie pozwalamy przeżywać, opancerzamy się szczelnie. Potem robimy różne emocjonalne zabiegi, aby nie czuć tego, co czujemy, na przykład zamieniamy jedną emocję na drugą, bardziej akceptowalną. Tak dzieje się, gdy mężczyźni, bez względu na to, co się z nimi dzieje, sięgają po złość czy gniew, a kobiety całą gamę wewnętrznych poruszeń zamieniają na smutek, żal, martwienie się. Akurat w tych przykładach kontekst kulturowy odciska swoje piętno, ale sytuacji odchodzenia od swojego przeżywania jest dużo więcej. Podczas najbliższych zajęć (05.11) będziemy zajmować się tym, co smuci i złości, zapraszam wszystkich, z którymi ten temat w jakiś sposób rezonuje.

 

 

O cyklu „Ku wnętrzu”

Docieranie do smutku i złości będzie motywem przewodnim najbliższych zajęć (05.11) cyklu „Ku wnętrzu” opartych na Analizie Bioenergetycznej, nazywanej metodą Lowena. Zamysłem całego cyklu i poszczególnych spotkań jest stworzenie przestrzeni umożliwiającej poznawanie siebie od różnych stron, w szczególności odkrywanie głosu własnego ciała. Po co? Bo na człowieka można popatrzeć jak na wielowarstwowy tort – ciało, emocje, intelekt. Poszczególne warstwy przenikają się, dając doskonale komponującą się całość. Nie zawsze jednak umiemy delektować się pełnym smakiem, raczej zachowujemy się jak ktoś wyjadający bakalie z ciasta. Z upodobaniem sięgamy po intelekt, rzadko i raczej niechętnie po emocje, zaś doświadczenia ciała z różnych powodów wycinamy ze świadomości, trochę jakbyśmy rozszczepiali się na głowę i resztę, resztę uznając za niebyłą. Taki stan rzeczy przysparza cierpień, obniża jakość codziennego bycia. Tym razem, podczas zajęć, zrobimy odwrotnie: skupimy się przede wszystkim na ciele i emocjach, a głowę odsuniemy odrobinę na bok. Spróbujemy w ten sposób przybliżyć się do doświadczania życia w pełny i naturalny sposób, za którym w większości pewnie trochę tęsknimy, wszak człowiek jest całością: ciałem, myśleniem, czuciem. Czy są jakieś emocje, które kogoś nie dotyczą? Nie ma! Czy określając siebie, można pominąć choćby najmniejszy kawałeczek ciała? Nie da się! Żeby wiedzieć jak naprawdę smakuje życie, czerpać z niego satysfakcję i radość, przeczuwamy, że trzeba je przeżywać w sposób holistyczny, nie tylko poprzez wybrane fragmenty. Alexander Lowen, twórca Analizy Bioenergetycznej, pisał:„ Bioenergetyka to przygoda odkrywania samego siebie”. Zapraszam do przeżycia wspólnie przygody odkrywania głosu swojego ciała i swoich emocji, snucia pogłębionych refleksji, do spotkania z własnym wnętrzem.

05.11 stworzymy przestrzeń na eksplorowanie emocji, przede wszystkim smutku i złości, zaś podczas kolejnych spotkań będziemy krok po kroku coraz bardziej zanurzać się w siebie zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i relacyjnym i grupowym, eksplorując min. takie zagadnienia:

Jaki mam kontakt ze sobą? Kim jestem dla siebie? Co dzieje się w moim ciele, czego ono chce? Co mówi o mnie? Jaką historię opowiada zbroja mojego ciała? Co mnie porusza, a co zamyka? Jakie emocje dopuszczam, na jakie nie mam zgody? W jaki sposób moje procesy psychiczne i emocjonalne wyrażają się poprzez ciało? Jakie są moje optymalne granice? Jaki jestem w relacjach? Jaki jestem w grupie?

Grupa ma charakter otwarty, można przyjść na dowolnie wybrane zajęcia. Jednak, jak w większości metod, z kolejnymi spotkaniami uczestnik uczy się jak lepiej korzystać z zajęć, oswaja się z nowymi rzeczami na pierwszych spotkaniach, aby później móc głębiej doświadczyć kolejnych, dlatego zachęcam do doświadczenia całego cyklu czy większej ilości zajęć.

Przeciwskazania:

Metoda Lowena(Analiza Bioenergetyczna) to metoda silnie oddziaływająca na głębokie struktury psychiczne, emocjonalne i fizyczne. Dzięki temu jest skuteczna, ale też nie w każdym przypadku dobrze po nią sięgać. Proszę o rozważenie, czy możecie z niej korzystać.

Sytuacje uniemożliwiające udział w zajęciach:

– stany psychotyczne

– terapia psychotropowa

– ciąża i okres połogu

– różnego rodzaju stany zapalne i ostre

– padaczka

– jaskra

Sytuacje, kiedy dobrze zachować szczególną ostrożność na siebie:

– duża wrażliwości na silne bodźce, np. krzyk

– okres karmienia piersią

– stosowanie środków farmakologicznych

– ogólny słaby stan organizmu

Jeżeli ktoś jest w terapii, warto uprzedzić swojego terapeutę czy terapeutkę, że planuje się wziąć udział w warsztatach bioenergetycznych

Prowadzący: Jarosław Józefowicz, asysta Iwona Tarnowska, Marcin Bochenko
Zapisy: tel. 533 782 123, mail: kontakt@inspirowarszawa.pl
Termin: najbliższe zajęcia 05.11, kolejne: 12,19,26 listopada 3,10 grudnia 2018, godz. 18.30-21

Miejsce: Żoliborz, 8 min pieszo od placu Wilsona.
Cena: 100 zł/zajęcia, opłatę i tym samym rezerwację miejsca proszę robić na konto Inspiro nr. 61 1140 2004 0000 3002 7586 7265

Proszę zabrać ze sobą wygodny strój typu dres, większy ręcznik i wodę do picia.

Uwaga: liczba miejsc jest ograniczona wielkością sali, decyduje kolejność zgłoszeń. Pierwszeństwo w zapisach mają osoby, które uczestniczyły w poprzednich zajęciach cyklu „Ku wnętrzu”.

W przypadku rezygnacji do 3 dni przed rozpoczęciem cyklu lub poszczególnych zajęć zwracam połowę wpłaconej kwoty. Przy rezygnacji późniejszej opłata przepada.